Lekarz przypisał mojemu 7-letniemu synkowi aparaty oticon vigo pro rite, pani robiąca wyciski powiedziała mi że mikrowkładki u dzieci często wypadają czy to prawda? Aparaty już mamy kupione, a ja obawiam się też czy mikrowkładki nie będą podrażniały mu uszu wewnątrz i co z woskowiną która mu się często zbiera szkoda że nie porozmawiałam o tym z lekarzem. Syn do tej pory nosi digifokus 2 z zwykłymi wkładkami. Czy możliwa jest zamiana jeśli trzeba by było aparatów na bte, pani z firmy, gdzie kupywaliśmy aparaty powiedziała że nie i czy mikrowkładki naprawdę są nieodpowiednie dla dzieci? - Słuchowisko.net

Mikrowkładki są jak najbardziej odpowiednie dla siedmiolatka. Istnieje ryzyko, że będą mniej st...

Zarejestruj się Zaloguj się

Top menu:



[ R E K L A M A ]


Zapytaj eksperta

Lekarz przypisał mojemu 7-letniemu synkowi aparaty oticon vigo pro rite, pani robiąca wyciski powiedziała mi że mikrowkładki u dzieci często wypadają czy to prawda? Aparaty już mamy kupione, a ja obawiam się też czy mikrowkładki nie będą podrażniały mu uszu wewnątrz i co z woskowiną która mu się często zbiera szkoda że nie porozmawiałam o tym z lekarzem. Syn do tej pory nosi digifokus 2 z zwykłymi wkładkami. Czy możliwa jest zamiana jeśli trzeba by było aparatów na bte, pani z firmy, gdzie kupywaliśmy aparaty powiedziała że nie i czy mikrowkładki naprawdę są nieodpowiednie dla dzieci?

Mikrowkładki są jak najbardziej odpowiednie dla siedmiolatka. Istnieje ryzyko, że będą mniej stabilne w uchu niż zwykłe wkładki (mogą się od czasu do czasu wysuwać), ale mają szereg zalet:
Słuchawka znajduje się bardzo blisko błony bębenkowej, nie dochodzi więc do tłumienia dźwięków na drodze ze słuchawki do błony bębenkowej, zwłaszcza tych z zakresu dużych częstotliwości, ważnych dla rozumienia mowy. W wersji BTE słuchawka znajduje się w aparacie, za uchem. Dźwięk musi przejść długą drogę od aparatu do błony bębenkowej przez plastikową rurkę (dźwiękowód) i wkładkę uszną.
Są o wiele bardziej dyskretne, co dla dziecka w tym wieku już prawdopodobnie ma istotne znaczenie.
Nie wypełniają całej małżowiny usznej – uszy będą się więc mniej pocić, co powinno poprawić komfort użytkownika aparatów.
Mikrowkładki nie będą podrażniać uszu – są wykonane z tego samego materiału, co zwykłe wkładki. Konieczne jest dobre dopasowanie rozmiaru (długości) kabelka, który doprowadza do ucha słuchawkę (element wbudowany do mikrowkładki). Zbyt krótki będzie pociągał wkładkę i wysuwał ją z ucha. Aby uniknąć problemów z zatykaniem słuchawki woskowiną, trzeba regularnie (po każdym z zdjęciu aparatów z ucha) oczyszczać wlot słuchawki, zgodnie z instrukcją producenta aparatów. Jeśli dziecko jest bardzo ruchliwe i mikrowkładka będzie wysuwać się często, słuchawkę można wbudować do klasycznej wkładki (proszę skontaktować się z pracownią wkładek usznych przedstawiciela producenta w Warszawie). W ten sposób można zachować korzyść z dobrego umiejscowienia słuchawki (w pobliżu błony bębenkowej) i mieć pewność, że aparat będzie tak samo stabilny jak wersja BTE. Za jakiś czas będziecie mogli znów spróbować sprawdzić, jak aparat trzyma się na uchu z mikrowkładką. Proszę pamiętać, że aparaty są dofinansowywane tylko raz na pięć lat. Za rok, dwa, gdy Wasze dziecko będzie już bardzo zwracać uwagę na estetykę, nie zamienicie wersji BTE na RITE.

Nasi partnerzy:
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie