[ R E K L A M A ]
Zapytaj eksperta
W r. 2005 miałam pierwszą operację ucha: ?stapedotomię''-(przepraszam dla mnie trudne słowo i pewnie źle)- wtedy jeszcze była szansa że słuch się poprawi, niestety nie było poprawy, po dwóch latach dwóch latach - nagle żle się poczułam miałam zawroty głowy ,dziwne dźwięki, nadwrażliwość na hałas, nie mogłam spać ciągle mnie budziły głośne trzeszczenia w głowie, swój głos nie słyszałam tak jak inni tylko gdzieś w głowie i jakby przez szybę i miałam reoperację ucha wtedy poprawiono mi protezę usunięto zrosty. Mijają kolejne lata i coraz trudniej mi z tym żyć. Wystarczy jakaś infekcja górnych dróg oddechowych ,i wszystko wraca poza tym zatkane mam wtedy drugie ucho i jest naprawdę ciężko .Staję się przez to coraz bardziej nerwowa ,-ciągły stres w kontaktach z otoczeniem-muszę się dobrze skupić na osobie która do mnie mówi bo cóż z tego że coś słyszę ale nie rozumiem czasem słów.Lubię swoją pracę ale męczą mnie różne sytuacje związane z moim niedosłuchem.Lekarka w przychodni skierowała mnie do laryngologa po aparat słuchowy ,lecz powiedziano mi że w moim przypadku to będzie tylko niepotrzebny wydatek bo to nic nie zmieni. Mam skierowanie do audiologa. Proszę pomóżcie -bo ja już nie wiem co robić. W przychodni laryngolog powiedział że być może znów mam zrosty i pewnie stąd te dolegliwości ,i znów potrzebna będzie operacja by je usunąć. Miałam też robione TK głowy -wynik badania jest dobry, neurolog stwierdził, że wszystkie dolegliwości o których piszę pochodzą od ucha. Przepraszam za długi i chaotyczny tekst -proszę o odpowiedź.
Objawy, które pojawiają się w czasie przeziębienia dotyczą większości ludzi, Pani odczuwa je dotkliwiej ze względu na trwały niedosłuch, być może wynikający ze zrostów pooperacyjnych. Reoperacja nie jest prawdopodobnie obecnie najlepszym rozwiązaniem Pani kłopotów. Jeśli głównym Pani problemem jest w tej chwili komunikowanie się z innymi ludźmi, aparat słuchowy będzie na pewno bardzo pomocny. Proszę zasięgną porady innego protetyka słuchu.