Diagnoza jest chyba jednoznaczna – uszkodzenie słuchu przez ostry uraz akustyczny. Wątpliwości mogą dotyczyć jedynie prognozy – czyli tego, co dalej? Pańskie dolegliwości nasilają się wieczorem z dwóch powodów - po pierwsze, jest Pan zmęczony po całym dniu pracy, po drugie, ustaje hałas otoczenia; kiedy cichną dźwięki wokół, szum w uchu wydaje się wyraźniejszy. Leczenie szumów jest kłopotliwe i nie zawsze skuteczne. Pan przeszedł przez zaledwie pierwszy jego etap. Do wykorzystania pozostaje jeszcze kilka metod – np. elektrostymulacja (stosowana w ośrodkach specjalizujących się w leczeniu szumów usznych, w ramach umowy z NFZ) lub laseroterapia (dostępna jeszcze raczej tylko w ośrodkach prywatnych). Najlepszym rozwiązaniem w Pana przypadku może się jednak okazać dopasowanie dwóch aparatów słuchowych. Dostępne na rynku aparaty korygujące niewielki ubytek słuchu są w tej chwili bardzo dyskretne (proszę zajrzeć np. pod adres internetowy:
http://www.oticon.pl/pl_pl/ourproducts/consumerproducts/delta/overview/index.htm
lub http://www.oticon.pl/pl_pl/OurProducts/ConsumerProducts/Vigo/Overview/index.htm
Decydując się na aparaty rozwiązuje Pan dwa problemy – problem komunikowania się z innymi ludźmi w każdych warunkach akustycznych (który na pewno Pan ma – zwłaszcza w hałasie) i problem szumów. „Zagłuszenie” własnych szumów przez właściwie wzmocnione dźwięki otoczenia jest jedną z metod ich leczenia. U osób stale noszących aparaty dochodzi po pewnym czasie do „wyciszenia” szumów usznych. Mózg po prostu o nich „zapomina”.
http://www.oticon.pl/pl_pl/ourproducts/consumerproducts/delta/overview/index.htm
lub http://www.oticon.pl/pl_pl/OurProducts/ConsumerProducts/Vigo/Overview/index.htm
Decydując się na aparaty rozwiązuje Pan dwa problemy – problem komunikowania się z innymi ludźmi w każdych warunkach akustycznych (który na pewno Pan ma – zwłaszcza w hałasie) i problem szumów. „Zagłuszenie” własnych szumów przez właściwie wzmocnione dźwięki otoczenia jest jedną z metod ich leczenia. U osób stale noszących aparaty dochodzi po pewnym czasie do „wyciszenia” szumów usznych. Mózg po prostu o nich „zapomina”.