Mam 24 lata. Ubytek od 10 lat-stwierdzony dopiero w czasie badania przesiewowego kończąc szkole podstawowo- "obustronny trwały ubytek stopnia znacznego" tak napisano na zaświadczeniu lekarskim. Kazano mnie wtedy aparatowa - lecz jak byłam opornie nastawiona do aparatów, więc mnie nie aparatowano. Zdecydowałam sie na aparaty dopiero jak zaczęłam studia-(21lat) gdy ubytek zaczął mi strasznie przeszkadzać w studiowaniu. Mam ubytek liczony od 5oo,1000,i2000 jako średnia z tych 3 chyba zakresów z których sie liczy up-55db ucho lewe 69db głownie w zakresie niskich częstotliwości, a wiec największy od 500hz po czym spada w dół i tak aż do 4kh bo czym trochę wzrasta. OTÓŻ MOJE PYTANIE BRZMI: NOSZE APARATY OD 3 LAT WEWNĄTRZKANAŁOWE - jednak jak ściągnę je z uszów to słyszę wydaje mi sie gorzej niż jak miałam je zakładane a wiec 3 lata temu a audiogram nie wykazał pogorszenia ubytku. Po prostu przed aparatowaniem (na początku aparatowania jak ściągnęłam aparaty to jeszcze rozumiałam mowę co mówi w głośniku jak jestem na kazaniu na mszy a teraz tego wcale nie rozumiem-mino iz audiogram jest ten sam co może być tego przyczyna. To samo zauważyłam też ostatnio z rozmową przez telefon - rozmawiam bez aparatów - ze cisze slyszę ja. Ucho lewe w 500-60db,1000-75db,2000-70db a prawe 500-50db,1000-65,2000-60. Co może być tego przyczyna-za audiogram nie wykazał pogorszenia, a jak ściągnę aparaty słuchowe, to słyszę gorzej, mówię jak 3 lata temu, kiedy jej po raz 1 założyłam. Dziękuję za odpowiedź. - Słuchowisko.net

Fala dźwiękowa docierająca do ucha wewnętrznego (ślimaka) przekształcana jest w impulsy elektr...

Zarejestruj się Zaloguj się

Top menu:



[ R E K L A M A ]


Zapytaj eksperta

Mam 24 lata. Ubytek od 10 lat-stwierdzony dopiero w czasie badania przesiewowego kończąc szkole podstawowo- "obustronny trwały ubytek stopnia znacznego" tak napisano na zaświadczeniu lekarskim. Kazano mnie wtedy aparatowa - lecz jak byłam opornie nastawiona do aparatów, więc mnie nie aparatowano. Zdecydowałam sie na aparaty dopiero jak zaczęłam studia-(21lat) gdy ubytek zaczął mi strasznie przeszkadzać w studiowaniu. Mam ubytek liczony od 5oo,1000,i2000 jako średnia z tych 3 chyba zakresów z których sie liczy up-55db ucho lewe 69db głownie w zakresie niskich częstotliwości, a wiec największy od 500hz po czym spada w dół i tak aż do 4kh bo czym trochę wzrasta. OTÓŻ MOJE PYTANIE BRZMI: NOSZE APARATY OD 3 LAT WEWNĄTRZKANAŁOWE - jednak jak ściągnę je z uszów to słyszę wydaje mi sie gorzej niż jak miałam je zakładane a wiec 3 lata temu a audiogram nie wykazał pogorszenia ubytku. Po prostu przed aparatowaniem (na początku aparatowania jak ściągnęłam aparaty to jeszcze rozumiałam mowę co mówi w głośniku jak jestem na kazaniu na mszy a teraz tego wcale nie rozumiem-mino iz audiogram jest ten sam co może być tego przyczyna. To samo zauważyłam też ostatnio z rozmową przez telefon - rozmawiam bez aparatów - ze cisze slyszę ja. Ucho lewe w 500-60db,1000-75db,2000-70db a prawe 500-50db,1000-65,2000-60. Co może być tego przyczyna-za audiogram nie wykazał pogorszenia, a jak ściągnę aparaty słuchowe, to słyszę gorzej, mówię jak 3 lata temu, kiedy jej po raz 1 założyłam. Dziękuję za odpowiedź.

Fala dźwiękowa docierająca do ucha wewnętrznego (ślimaka) przekształcana jest w impulsy elektryczne, które drogą słuchową biegną do ośrodków słuchu w korze mózgowej. Kiedy ucho wewnętrzne jest uszkodzone (tak jak u Pani), docierająca do mózgu informacja, która jest zawarta w dźwięku jest skomponowana w inny sposób niż u osoby słyszącej prawidłowo. Mózg jest plastyczny. Przez wiele lat, kiedy Pani nie dosłyszała, ośrodki w korze słuchowej  przeorganizowały się. W komórkach nerwowych, reagujących na dźwięki, które nie docierały do mózgu zaszły zmiany. Komórki nerwowe, które nie były prawidłowo stymulowane ukierunkowały swoją wrażliwość na dźwięki o częstotliwościach, które do mózgu docierały lepiej. Kiedy zaczęła Pani nosić aparaty słuchowe zaczął się odwrotny proces. Komórki nerwowe w ośrodkach słuchu kory mózgowej zaczęły przystosowywać swoją funkcję do dźwięków dostarczanych przez aparaty. Na pewno na początku nie było Pani łatwo. Zanim te zmiany w korze mózgowej utrwaliły się, aparaty często „przeszkadzały”. Dźwięki, wcześniej nie znane, mogły sprawiać nieprzyjemne wrażenie. Ten okres nazywa się „aklimatyzacją”. Z chwilą, gdy proces aklimatyzacji skończył się (ośrodki w korze mózgowej dostosowały się do pełnego odbioru dźwięków z aparatów słuchowych) mózg gorzej odbiera informacje bez aparatów słuchowych, mimo, że Pani słuch mierzony w badaniach audiometrycznych nie pogorszył się. Gdyby teraz zrezygnowała Pani z noszenia aparatów przez klika miesięcy, ośrodki w mózgu znów zaczęłyby stopniowo zmieniać swoją funkcję. Podsumowując – wszystkie objawy, które Pani u siebie obserwuje przebiegają zgodnie z naturalnymi zasadami funkcjonowania układu nerwowego. Nie ma więc żadnego powodu do niepokoju.

Nasi partnerzy:
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie