Witam. Byliśmy 29 maja na badaniu ABR i lekarz zdiagnozował u naszego synka 4,5 miesięcznego obustronny ubytek słuchu na poziomie 50 dB. Nie ukrywam, że taka informacja była dla nas szokiem, bo dziecko prawidłowo reaguje na dźwięki i nie myśleliśmy, że coś jest nie tak. Zapamiętałem z wypowiedzi lekarza tylko tyle, że dzieciątko ma ucho środkowe prawidłowo rozwinięte i że taki niedosłuch bardzo rzadko się cofa. Czy to chodzi o niedosłuch zmysłowo – nerwowy? Czy istnieje jakaś szansa na poprawę takiego słuchu? Czy będzie musiał być aparatowany przez całe swoje życie? Czy z takim niedosłuchem i aparatem będzie w stanie prawidłowo się rozwijać na równi z rówieśnikami? Jak mamy z takim dzieckiem pracować, by mu pomóc w prawidłowym rozwoju? - Słuchowisko.net

Jeśli ucho środkowe działa prawidłowo, to niedosłuch wynika z uszkodzenia ślimaka, czyli ucha ...

Zarejestruj się Zaloguj się

Top menu:



[ R E K L A M A ]


Zapytaj eksperta

Witam. Byliśmy 29 maja na badaniu ABR i lekarz zdiagnozował u naszego synka 4,5 miesięcznego obustronny ubytek słuchu na poziomie 50 dB. Nie ukrywam, że taka informacja była dla nas szokiem, bo dziecko prawidłowo reaguje na dźwięki i nie myśleliśmy, że coś jest nie tak. Zapamiętałem z wypowiedzi lekarza tylko tyle, że dzieciątko ma ucho środkowe prawidłowo rozwinięte i że taki niedosłuch bardzo rzadko się cofa. Czy to chodzi o niedosłuch zmysłowo – nerwowy? Czy istnieje jakaś szansa na poprawę takiego słuchu? Czy będzie musiał być aparatowany przez całe swoje życie? Czy z takim niedosłuchem i aparatem będzie w stanie prawidłowo się rozwijać na równi z rówieśnikami? Jak mamy z takim dzieckiem pracować, by mu pomóc w prawidłowym rozwoju?

Jeśli ucho środkowe działa prawidłowo, to niedosłuch wynika z uszkodzenia ślimaka, czyli ucha wewnętrznego (jest zmysłowo- nerwowy). Niedosłuch z progami słyszenia 50 dB u kilkumiesięcznego niemowlęcia jest trudny do dostrzeżenia przez rodziców. Dziecko reaguje na dość ciche dźwięki, przy głośniejszych można, tak jak u dzieci słyszących prawidłowo, zaobserwować reakcję przestrachu. Taki maluch gaworzy, zwykle w tym samym czasie, co dobrze słyszące niemowlęta. Różnice zaczynają pojawiać się około 3-4 roku życia. Dziecko mówi niewyraźnie, nie wymawia niektórych głosek, ma mniejszy zasób słów niż rówieśnicy. Podsumowując – reakcje słuchowe obserwowane u Waszego synka nie wykluczają niedosłuchu.

U niektórych niemowląt umiarkowany niedosłuch jest odzwierciedleniem dojrzewania drogi słuchowej. Progi słuchowe mogą poprawiać się do około 18 miesiąca życia. Dlatego w wątpliwych przypadkach specjalista zaleci raczej na początek wypożyczenie aparatów słuchowych niż ich zakup i zleci regularną kontrolę słuchu (co 2-3 miesiące). Ważne jest wykonanie badań, które mają na celu ustalenie przyczyny niedosłuchu. Jedną z nich może być wrodzone zakażenie wirusem cytomegalii. Jest to ważne dlatego, że wdrożone w takich przypadkach leczenie może zapobiec innym powikłaniom.

„Pewną” diagnozę co do trwałości niedosłuchu można postawić najpóźniej około 18 miesiąca życia. Jeśli do tego czasu progi słyszenia nie zmienią się – dziecko będzie wymagało pomocy w postaci aparatów słuchowych na stałe. Współczesne rozwiązania technologiczne pozwalają na bardzo dobre skompensowanie tego typu niedosłuchu. Dziecko może rozwijać się całkowicie prawidłowo, ale konieczna będzie pomoc terapeuty słuchu i mowy. Od kilku lat program rehabilitacji niemowląt z niedosłuchem („Dźwięki marzeń”) prowadzi fundacja Orange. Na stronie http://www.fundacja.orange.pl/index.php?LANG=pl&page_ID=9&spage_ID=39&_spage_ID=43&art_ID=83 znajdziecie adresy koordynatorów wojewódzkich tego programu.

Nasi partnerzy:
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie