Zaburzenia w mikrokrążeniu są najczęstszą przyczyną nagłej głuchoty. Mogą mieć różnorodne podłoże, np. nadciśnienie tętnicze, niskie ciśnienie krwi, skazy krwotoczne, zmiany zwyrodnieniowe szyjnego odcinka kręgosłupa i wiele innych. Szansa na odzyskanie słuchu istnieje wtedy, gdy w ciągu pierwszych 48 godzin wdroży się leczenie poprawiające ukrwienie i metabolizm mózgu. Takie leczenie zastosowano w Pani przypadku. Dodatkowo włączono antybiotyk, biorąc pod uwagę możliwość infekcji oraz leki przeciwalergiczne (nagła głuchota może być skutkiem burzliwej reakcji na niektóre alergeny). Można więc powiedzieć, że na tym etapie Pani leczenia prawidłowo wykorzystano wszystkie metody diagnostyczne i lecznicze. Jeśli na podstawie wykonanych do tej pory badań nie ustalono jednoznacznie podłoża głuchoty należałoby rozważyć inne przyczyny, np. guz nerwu słuchowego (nerwiak). Nerwiak jest guzem łagodnym (nie daje przerzutów), ale wzrastając w przestrzeni ograniczonej kośćmi czaszki uciska sąsiednie struktury i uszkadza je. Jako pierwszy zostaje zwykle uszkodzony nerw słuchowy, co może manifestować się stopniowym pogarszaniem się słuchu lub nagłą głuchotą. Aby go wykryć należy wykonać rezonans magnetyczny mózgu, a dokładnie - okolicy kąta mostowo-móżdżkowego. Badanie jest stosunkowo kosztowne i często wykonuje się je w ramach hospitalizacji. Powinna Pani zgłosić się do laryngologa, który pokieruje dalszą diagnostyką, być może skieruje Panią do najbliższej kliniki laryngologicznej, w której można wykonać odpowiednie badania.