Witam. Mam 23 lata. Gdy miałam 1,5 roku przeszłam ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i to prawdopodobnie od tego czasu, w konsekwencji leczenia silnymi lekami, nie słyszę w ogóle na prawe ucho. W dzieciństwie przechodziłam wiele badań, dzięki którym stwierdzono, iż mam przerwany nerw słuchowy. I tu pojawia się moje pytanie do: czy jest jakaś szansa na to, abym odzyskała przynajmniej częściowo słuch w tym uchu, czy to dzięki aparatowi słuchowemu, czy też operacji? Jeśli istnieje taka możliwość to gdzie powinnam się zgłosić(mieszkam w okolicach Warszawy) i czy NFZ refunduje leczenie? Bardzo proszę o odpowiedz. - Słuchowisko.net

Ropne zapalenie opon mózgowo rdzeniowych prowadzi z reguły do uszkodzenia komórek sł...

Zarejestruj się Zaloguj się

Top menu:



[ R E K L A M A ]


Zapytaj eksperta

Witam. Mam 23 lata. Gdy miałam 1,5 roku przeszłam ropne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i to prawdopodobnie od tego czasu, w konsekwencji leczenia silnymi lekami, nie słyszę w ogóle na prawe ucho. W dzieciństwie przechodziłam wiele badań, dzięki którym stwierdzono, iż mam przerwany nerw słuchowy. I tu pojawia się moje pytanie do: czy jest jakaś szansa na to, abym odzyskała przynajmniej częściowo słuch w tym uchu, czy to dzięki aparatowi słuchowemu, czy też operacji? Jeśli istnieje taka możliwość to gdzie powinnam się zgłosić(mieszkam w okolicach Warszawy) i czy NFZ refunduje leczenie? Bardzo proszę o odpowiedz.

Ropne zapalenie opon mózgowo rdzeniowych prowadzi z reguły do uszkodzenia komórek słuchowych w uchu wewnętrznym i ewentualnie włókien nerwu słuchowego, ale na pewno nie można tu mówić o „przerwaniu” nerwu słuchowego. Dodatkowo, już po przebytej chorobie dość szybko dochodzi do zarastania światła ślimaka (ucha wewnętrznego). Przywrócenie słuchu, czy chociażby częściowe jego odtworzenie jest w tym przypadku niemożliwe. Jeśli jednostronna głuchota bardzo utrudnia Pani codzienne życie (ma Pani kłopoty z lokalizacją źródła dźwięku czy też trudności z rozumieniem mowy w hałasie), można pokusić się o wspomaganie słyszenia aparatem słuchowym, a właściwie dwoma aparatami, ponieważ w przypadku jednostronnej głuchoty w grę wchodzi jedynie rozwiązanie nazywane cross. Pacjent nosi na niesłyszącym uchu mikrofon w obudowie aparatu słuchowego. Mikrofon zbiera dźwięki z tej strony i poprzez kabelek przekazuje je do aparatu umieszczonego na uchu słyszącym. Ucho słyszące odbiera więc dźwięki z obu stron głowy – ze swojej drogą naturalną i z przeciwnej – poprzez „aparat” umieszczony na niesłyszącym uchu. W ten sposób można częściowo odtworzyć słyszenie stereofoniczne i zminimalizować problemy związane z jednostronnym niedosłuchem. Aparaty słuchowe są częściowo refundowane przez NFZ. Wniosek musi wystawić lekarz laryngolog lub audiolog. Aparaty można nabyć w punkcie protetycznym mającym odpowiednia umowę z Funduszem Zdrowia (wykaz takich placówek znajdzie Pani w najbliższym oddziale NFZ.

Nasi partnerzy:
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie