Muzycy często mają uszkodzenie słuchu spowodowane hałasem. Przepraszam, że używam określenia „hałas” w stosunku do muzyki, ale z punktu widzenia zagrożenia dla słuchu muzyka jest także hałasem, jeśli ma wysoki poziom natężenia (głośność). Ważny jest również czas ekspozycji, czyli okres przebywania w hałasie. Pańskie dolegliwości nie są skutkiem działania dźwięków o dużym natężeniu – te uszkadzają w pierwszej kolejności obszar ślimaka odpowiedzialny za odbiór tonów wysokich. Może więc Pan uczestniczyć dalej w swoich próbach, ale doradzam zastosowanie jakichś ochronników słuchu (także Pańskim kolegom z zespołu), żeby uniknąć trwałego uszkodzenia słuchu w przyszłości. Problemy, które Pan opisuje mogą być wynikiem zapalenia skóry przewodu słuchowego i prawdopodobnie Pański lekarz przyjął, że to jest przyczyną Pana dolegliwości (wnioskuję na podstawie leczenia, które zaordynował). Obawiam się jednak, że powód tkwi w czymś innym. W przypadku zapalenia skóry przewodu słuchowego odczuwałby Pan swędzenie, pieczenie w uszach, czy inne podobne objawy i na pewno nie mógłby Pan przeoczyć sączącej się ze skóry wydzieliny, która ma zwykle przykry zapach. Bardziej prawdopodobne jest, że Pana problemy związane są z niedrożnością trąbek słuchowych. Trąbki łączą ucho środkowe z gardłem i, gdy ziewamy czy przełykamy, otwierają się umożliwiając przepływ powietrza do ucha. W ten sposób ciśnienie w jamie bębenkowej (w uchu środkowym) jest takie samo, jak w przewodzie słuchowym. Błona bębenkowa może wtedy swobodnie poruszać się, a cały układ przewodzący ucha (kosteczki słuchowe) ma optymalne warunki do przekazywania drgań akustycznych do ślimaka (ucha wewnętrznego). Gdy trąbki słuchowe nie otwierają się prawidłowo, ciśnienie w jamie bębenkowej spada, układ przewodzący usztywnia się, w uchu może pojawić się zasysany z naczyń płyn. Osoba cierpiąca na taką dolegliwość ma wrażenie „zatkania” ucha, a w badaniu audiometrycznym widoczne jest pogorszenie słyszenia niskich tonów i tzw. rezerwa ślimakowa, która wskazuje na to, że ucho wewnętrzne działa prawidłowo. Zakraplanie jakichkolwiek leków do ucha nie ma wtedy najmniejszego sensu. Może tylko przejściowo nasilać wrażenie zatkania ucha. Zdecydowanie skuteczniejsze jest w takich przypadkach zakraplanie do nosa kropli obkurczających błonę śluzową. Niedrożność trąbek słuchowych może być wynikiem różnych schorzeń i warto byłoby ustalić, co jest przyczyną w Pana przypadku, żeby wybrać odpowiednie leczenie. Powinien być Pan przebadany w pierwszej kolejności w kierunku zapalenia zatok i alergii.