W obecnie obowiązujących przepisach prawa nigdzie nie jest wskazana definicja pojęcia „osoby czynnej zawodowo”, dlatego Minister Zdrowia zadecydował, że przy wykładni tego pojęcia należy posługiwać się definicją słowa: „czynny” zamieszczoną w słowniku języka polskiego: „czynny – czyli wykonujący jakąś czynność, pracujący, działający, skłonny do działania, aktywny”. Dwa aparaty przy obustronnym niedosłuchem „należą się” więc nie tylko osobom pracującym, jak najczęściej pojęcie „osoby czynnej zawodowo” interpretowali w NFZ, ale także dla tych, którzy podejmują starania zmierzające do podjęcia pracy i podnoszenia swoich kwalifikacji zawodowych.
Pan Krzysztof Kobus niedosłyszy na oboje uszu od urodzenia. Brak aparatów słuchowych skazał go na życie na marginesie społeczeństwa. Pomimo głębokiego obustronnego niedosłuchu, lekarz wystawił wniosek tylko na jeden aparat słuchowy. Pan Krzysztof nie wyobrażał sobie słyszeć tylko jednym uchem i postanowił walczyć z niesprzyjającymi niedosłyszącym praktykami.
Przez kilkanaście miesięcy pan Krzysztof toczył batalię o uzyskanie dopłaty do dwóch aparatów słuchowych, był kierowany w różne miejsca i w większości przypadków nie potrafiono skutecznie mu pomóc. Urzędnicy byli zdezorientowani, ponieważ przepisy nie są jednoznaczne i można je zinterpretować zarówno na korzyść, jak i niekorzyść pacjenta.
Na początek pan Krzysztof udał się do lekarza pierwszego kontaktu, który skierował go do laryngologa. Laryngolog zlecił badanie słuchu, które wykazało obustronny niedosłuch, a następnie wystawił wniosek i skierował do punktu protezowania słuchu, w którym pan Krzysztof został poinformowany, że przysługuje mu tylko jeden aparat słuchowy, czego potwierdzeniem jest posiadany wniosek. Pan Kolbus potrzebował wniosku na dwa aparaty, gdyż inne rozwiązanie nie wchodziło w rachubę. Wrócił więc do lekarza laryngologa, który stwierdził, że dwa aparaty przysługują jedynie osobom czynnym zawodowo. Interwencja u dyrekcji przychodni również nie przyniosła zmiany. Nie mógł zrozumieć skąd pomysł tylko na jeden aparat, postanowił więc walczyć o swoje prawa.
Udał się następnie do Rzecznika Praw Pacjenta z Łódzkiego Oddziału NFZ, podając Rzecznikowi swoją interpretację przepisów, z której wynikało, iż odmowa przyznania mu prawa do dofinansowania dwóch aparatów jest niezgodna z prawem, a przepisy o tym stanowiące powinno się interpretować na korzyść pacjenta. Ponadto stwierdził, że lekarz powinien rzetelnie opisać jaki jest niedosłuch pacjenta, a nie wybierać tylko jedno ucho. Rzecznik zgodził się z poszkodowanym i skierował sprawę do Ministerstwa Zdrowia. Wystąpił również do lekarza o wystawienie orzeczenia, że jego ubytek słuchu jest obustronny, gdyż z wystawionego wniosku to nie wynikało. W międzyczasie pan Kolbus podjął jeszcze dodatkowe kroki w tej sprawie, skontaktował się więc z przedstawicielami centrali NFZ w Warszawie oraz urzędnikami z Ministerstwa Zdrowia. Niestety bez rezultatu. Postanowił znaleźć jeszcze inną drogę poprzez lokalnych przedstawicieli władzy. Posłanka Joanna Skrzydlewska z Platformy Obywatelskiej również wysłała pismo sprawie pana Krzysztofa do Ministerstwa Zdrowia. W międzyczasie przez Łódzki Oddział NFZ został poinformowany, że w drodze wyjątku dyrekcja zgodziła się na dofinansowanie do dwóch aparatów słuchowych.
Działania pana Kolbusa nie skończyły się na uzyskaniu dofinansowania, chciał, aby osoby będące w takiej samej sytuacji, jak on, nie odbywały podobnej męki przez urzędnicze meandry. Dlatego, cały czas monitorował kroki podjęte przez panią Joannę Skrzydlewską. W końcu doczekał się oficjalnego pisma z Ministerstwa Zdrowia, w którym potwierdzono, że dofinansowanie do dwóch aparatów słuchowych przysługuje wszystkim osobom niedosłyszącym. Aby podzielić się tą informacją z innymi potrzebującymi i rozpropagować ją po całym kraju, przekazał pismo do Polskiego Związku Głuchych z prośbą o jego rozesłanie Rzecznikom Praw Pacjenta przy oddziałach NFZ oraz wystąpił w programie „Dzień Dobry TVN”.
Z rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia wynika, że nie ma w prawie określenia „osoba czynna zawodowo”. Oznacza to, że ograniczenie możliwości refundacji protezowania obuusznego tylko do tej grupy osób jest sprzeczne z Konstytucją, gdyż pojęcie „osoba czynna zawodowo” nie funkcjonuje w żadnych przepisach prawa.
Lekarz więc powinien pisać na wniosku to, co jest zgodne ze stwierdzonym stanem niedosłuchu, czyli, że ubytek słuchu jest obustronny. Ocena: czy komuś przysługuje refundacja, czy nie, to zadanie Narodowego Funduszu Zdrowia, który ma narzędzia, aby to zweryfikować.
Po wydeptaniu wielu ścieżek pan Krzysztof Kobus uzyskał korzyść w postaci dofinansowania do dwóch aparatów słuchowych, nie tylko dla siebie, ale również dla wszystkich osób niedosłyszących obustronnie. Przyjazna dla pacjentów wykładnia przepisów przyjęta przez Ministra Zdrowia pozwala na dofinansowanie od zaraz do dwóch aparatów słuchowych dla wszystkich potrzebujących w ramach obecnie obowiązujących przepisów.