Wyszukiwarka
Wyszukiwanie zaawansowane[ R E K L A M A ]
Forum
qotsa
Wiek:19
Miasto:Wąchock
Ilość postów:6
Witam.
Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy latanie samolotem
może mieć jakiś negatywny wpływ na słuch osoby mającej nadwrażliwość słuchową i szumy uszne (cierpię na obie dolegliwości). Kiedy ostatnio byłam u mojego lekarza, powiedział, że jakiekolwiek zmiany ciśnienia atmosferycznego mogą być dla mnie bardziej odczuwalne niż dla innych osób (tj. szumy uszne chwilowo się nasilą, będę się gorzej czuła). W takim razie nasunęło mi się pytanie czy mogę latać samolotem, ponieważ skoro zmiany ciśnienia na ziemi są dla mnie bardziej odczuwalne niż dla innych, to tym bardziej na dużych wysokościach, gdzie ciśnienie jest jeszcze większe... Czy doznałabym wtedy trwałych uszkodzeń słuchu? Bardzo proszę o odpowiedzi, już na kilku forach zadawałam to pytanie ale nikt nie chce mi odpowiedzieć a jest to dla mnie bardzo ważne, bo chciałabym szukać pracy za granicą, co wiąże się oczywiście z lataniem samolotem.
blekitnieba
Wiek:23
Miasto:gdynia
Ilość postów:13

to pytanie to raczej do specjalisty w tej dziedzinie.. i nie wiem czy taki sie znajdzie na forum
z tego co wiem kazdemu podczas latania "zatykaja sie uszy" jest to nietrwale, i szybko mija.. wiadomo ze kazdy inaczej to przechodzi jedni praktycznie nie odczuwaja inni caly dzien dochodza do siebie. ale jak bedzie w Twoim przypadku to nie wiem... jezeli sie boisz proponuje inne srodki transportu
pozdrawiam
qotsa
Wiek:19
Miasto:Wąchock
Ilość postów:6
Bardzo dziękuję za odpowiedź, jesteś jedyną osobą która ma odpisała. Oczywiście do specjalisty udam się kiedy tylko będę miała więcej czasu, mniej pracy, ale każda opinia się przyda.
blekitnieba
Wiek:23
Miasto:gdynia
Ilość postów:13

a nadwrazliwosc słuchową masz na wszystkie dzwięki czy tylko na wybrane np na piski? czym to sie u Ciebie obiawia?
Sluchowisko
Wiek:-
Miasto:-
Ilość postów:108
"Szumy uszne w większości przypadków nie są przeciwwskazaniem do latania samolotem. Mam tu na myśli tak zwane szumy uszne subiektywne, które słyszy tylko osoba na nie cierpiąca, a nie słyszy ich nikt w otoczeniu (obiektywnie nie istnieją, nie można ich usłyszeć, zmierzyć, zarejestrować). Uważa się, że powstają one w wyniku uszkodzenia komórek słuchowych w uchu wewnętrznym i zaburzonej aktywności nerwowej włókien nerwu słuchowego. Przyczyną tych zmian może być ostry uraz akustyczny, przewlekłe narażenie na hałas, zaburzenia krążenia, nadciśnienie tętnicze i inne problemy chorobowe, a także zmiany, które zachodzą w organizmie w procesie starzenia. W większości przypadków nie daje się uchwycić wyraźnej przyczyny, dlatego leczenie szumów jest uciążliwe i często mało zadowalające. Być może w Pani przypadku przyczyna choroby jest znana (na przykład zaburzenia krążenia) i to z powodu tej właśnie choroby lekarz odradza Pani latanie samolotem."- Marzanna Radziszewska-Konopka
qotsa
Wiek:19
Miasto:Wąchock
Ilość postów:6
U mnie przyczyną był hałas. Po prostu poszłam sobie na koncert, a kiedy wracałam z koncertu, już szumiało mi w uszach. Lekarz stwierdził, że komórki zostały uszkodzone i nie chcą się "naprawić", więc szumy pozostaną. Powiedział też, że mam słabe krążenie. (Może to, że mam wciaż zimne dłonie i stopy ma z tym jakiś związek...). Chodziłam do dobrego lekarza. Przepisał mi środek na poprawienie krążenia i z tego co pamiętam, jakieś sterydy w małych ilościach, ale niestety nie pomogło. Czytałam gdzieś, że środek Antiox jest bardzo skuteczny, więc pomyślałam, że mogłabym spróbować...
Nadwrażliwość pojawiła się wraz z szumami. Najpierw była prawie niezauważalna (bo drażnił mnie tylko taki potężny hałas, jaki np jest na koncertach), ale z czasem zaczęła stawac się coraz bardziej uciążliwa: drażni mnie odgłos obijających się o siebie szklanek czy odgłos dzwonka w szkole, czyli dźwięki wysokie. Kiedy nasłucham się dużo takich drażniących dźwięków przez dłuższy czas, zazwyczaj boli mnie głowa. Potrafię dużo znieść, ale nie takich wysokich dźwięków jak np. kobiecy wrzask czy te, które już wspomniałam.
blekitnieba
Wiek:23
Miasto:gdynia
Ilość postów:13

mnie tez draznią takie dzwięki... przy obijaniu sie o siebie szkla albo przy hamujacym pociagu lub przy karetce na sygnale wszystkiego typu alarmy.. mam niedosluch na tony niskie a wysokie slysze b. dobrze i tez draznia mnie wszystkie piski ale nie spotkalam sie z opinia nadwrazliwosci sluchowej, a i slabe krazenie tez mi dokucza...
qotsa
Wiek:19
Miasto:Wąchock
Ilość postów:6
To może jednak latanie samolotem w moim przypadku jest możliwe...
A co do nadwrażliwości, trochę o niej czytałam i stwierdziłam, że mogę mieć Phonofobię, czyli lęk przed dźwiękami. Jest to jeden z rodzajów nadwrażliwości słuchowej. W moim przypadku jest to bardzo możliwe, bo w końcu to hałas spowodował u mnie uszkodzenia słuchu, i dlatego po prostu się go boję...
A np. na dyskoteki czy koncerty możesz chodzić? Bo na koncertach na przykłąd często jak stroją gitary to wychodzą im takie przeraźliwe piski, których nie jestem w stanie wytrzymać, a ludzie normalnie to znoszą. Skoro drażni Cię dźwięk syreny, to takie coś chyba też, prawda?
blekitnieba
Wiek:23
Miasto:gdynia
Ilość postów:13

chyba faktycznie moge tez miec to samo, nie chodze na koncerty ani dyskoteki nie czuje sie tam dobrze, lekam sie niektorych dzwiekow, ale nigdy nie myslalam ze to jakas fobia tylko ze poprostu jestem plochliwa..
qotsa
Wiek:19
Miasto:Wąchock
Ilość postów:6
Możliwe...w końcu ludzie miewają czasami jakieś drobne schorzenia wcale o tym nie wiedząc
Dobrze, że to schorzenie nie jest aż tak dokuczliwe, jak to sie mówi - "zawsze mogło być gorzej" 