niedosluch meczaca sprawa czy tez nie? - Słuchowisko.net

Hej  od razu zaczne ze nigdy nie pisalam na forach to moj pierwszy raz. Pisze poniewaz chcialab...

Zarejestruj się Zaloguj się

Top menu:


[ R E K L A M A ]


Forum

Forum > Poznajmy się > niedosluch meczaca sprawa czy tez nie?
niedosluch meczaca sprawa czy tez nie?
04.01.2010; godz. 16:17
zdjecie

anetak

kobieta Wiek:27 Miasto:Opoczno Ilość postów:1

Hej  od razu zaczne ze nigdy nie pisalam na forach to moj pierwszy raz. Pisze poniewaz chcialabym poznac ludzi ktorzy  maja niedosluch. Ja akurat mam niedosluch odbiorczy spowodowany prawdopodobnie lekami. Moj niedosluch bardzo przeszkadza mi w zyciu zwlaszcza ze mieszkam obecnie za granica i rozmowa z obcokrajowcami to dla mnie koszmar (a zwlaszcza przez telefon). Daje sobie jakos rade ale jest strasznie ciezko. Zawsze marzylam zeby nauczyc sie francuskiego ale chyba to nie jest najlepszy pomysl po polsku malo co rozumiem uśmiech 2 Czasem czuje sie z tym zle bo zawsze mialam problem z nawiazaniem znajomosci jak powiedzialam ze jestem niedoslyszaca czesto spotykalam sie z odlozeniem sluchawki, lub ludzie nie chcieli ze mna gadac albo krzyczeli do mnie...A czasem nawet widzialam w tym plusy nie musialam sluchac mamy jak na mnie krzyczy czy tesciowej hahaha. Nosze aparaty sluchowe juz od 15 roku zycia i wcale nie ulatwiaja mi one zycia. Moje pierwsze aparaty bylu zauszne i z podglaszczem nie pamietam nazwy ale byly straszne bo jak za cicho ustawilam nic nie slyszalam a jak za glosno to slyszalam wszystko ptaki za oknem samochody przejezdzajace itp. Teraz mam Phonak Una wewnatrzuszne, takie sobie sa piszcza jak rozmawiam przez telefon i przytykaja mi sie dziwacznie. Moze ktos slyszal o takich aparatach jak Widex FLash, WIdex Real, Widex mind 330 czy 440. Malo jestem obeznana w te sprawy zawsze sobie wmawialam ze przeciez slyszem, co nie jest prawda...niestety zaczelo to byc bardzo wyrazne i zaczelam to odczuwac. Pozdrawiam

anetak
21.01.2010; godz. 16:51

kot7

kobieta Wiek:21 Miasto:Wrocław Ilość postów:3

Witam.

Również przyznaje, że nie piszę zbyt często na forach . Zapisałam się tu, ponieważ ostatnio miałam problemy ze swoim niedosłuchem tzn bardzo on dawał mi się we znaki, w ten sposób, że zwątpilam w normalne życie. Aparaty słuchowe noszę od podstawówki, niedosłuch pogarszał się stopniowo lekarze nie wiedza dlaczego. Pytasz o aparaty Widex ,więc noszę je od kilkunastu lat. Teraz mam Widex Aikia, nosiłam też Widex Flash ( jest prawie taki sam jak Aikia tyle że z dodatkowymi bajerami typu więcej programów i kanałów). Phoniaka nosiłam przez tydz i był on dla mnie straszny, ponieważ słyszałam całkowcie inne dźwięki niż w Widexie, do których nie mogłam się przyzwyczaić i których nie tolerowałam. Aparaty pomagają mi, bez nich jestem prawie głucha jak pień, a tak mogę prowadzić w miarę normalne życie;].. Skoro jesteś niezadowolona ze swoich radziłabym zrobić przymiarki kilku aparatów; znaleźć jakiś dobry sklep z miłym i cierpliwym protetykiem słuchu i wybrać najlepszy.. Pozdrawiamuśmiech 2

27.06.2011; godz. 14:34
zdjecie

Planktoloverka

kobieta Wiek:14 Miasto:Olsztyn Ilość postów:3

Dla mnie niedosłuch to męcząca sprawa szczególnie jak mam zdjęte aparaty... Np. Moja siostra mówi coś a ja coś innego słyszę i musi ona głośniej mówić. Czasami się wścieka na mnie i mówi że jestem głucha....