Wyszukiwarka
Wyszukiwanie zaawansowane[ R E K L A M A ]
Forum
ilonka
Wiek:22
Miasto:warszawa
Ilość postów:25
Szukam osób, które planują podobnie jak ja zrzucić na wiosnę kilka- kilkanaście kilo
A co! Będziemy się wspierać nawzajem ;D
Macie jakąś sprawdzoną dietę, która pozwala na jedzenie czegoś więcej niż tylko kapustę
a jest równie skuteczna?
Stosujecie jakieś wyszczuplające kremy? Czy są one skuteczne? Faktycznie gubi się centymetry???
I jeszcze...domyślam się że bez ruchu nie da rady, jednak mam bardzo zlą kondycję- od czego zacząć by się nie zniechęcić?
Czy ktoś próbował 6 Weidera? Czy da się przy tym zrzucić brzuszek? HELP, bo za oknem coraz cieplej, a ja mam coraz większego doła!
picja
Wiek:24
Miasto:Bolesławiec
Ilość postów:10

Oj, Ćwiczenia na 6 trenował mój brat licealista:0 Nie mogłam na to patrzeć- czulam się zmęczona hihihi, rowerek jeszcze ujdzie, ale reszta? O nie
Gdzieś słyszałam, że 6 jest dobra na wyeksponowanie i wzmocnienie mięśni a nie na spalenie tłuszczyku. Faktycznie- bratu coś dało, ja nie mam tyle mobilizacji
A może taniec? Działa cuda, wyzwala endorfiny i czego chcieć więcej?
ilonka
Wiek:22
Miasto:warszawa
Ilość postów:25
:D Właśnie sie zastanawiałam czy to w ogóle jest dla kobiet, bo podono robi się po tym kaloryfer, a kobieta z takimi mięśniami to jakoś mało kobeca jest 
Taniec- oj bardzo by chciała
) Ale widzisz tak już mam ,że jak sama coś robię to brakuje mi motywacji
Gdybym znalazła kogoś do towarzystwa na takich zajęciach to na pewno bym chodziła. Szkoda że mieszkasz tak dalko, może bym Ciebie namówiła
Ale to chyba faktycznie sprawiałoby więcej przyjemności niż jakieś podskoki na aerobiku.
Jeszcze są jakieś ćwiczenia 8 minutowe na nogi, ręce, pośladki, ale nie wiem czy skuteczne, ktoś wie o czym mówię?
Ok, muszę zrobić jakieś postanowienie oficjalne, chyba założę bloga i codziennie będę się spowiadać z tego co zrobiłam dla zrzucenia tłuszczyku. Pilnujcie mnie chociaż :D!
picja
Wiek:24
Miasto:Bolesławiec
Ilość postów:10

Poskacz przy sprzątaniu, przy nauce....gdy ja podejmuję wyzwanie i juz oficjalnie się odchudzam, to...nic z tego nie wychodzi i milion razy mam coś innego do roboty. Dieta? Zawsze jestem na kilku, bo na jednej się nie najadam
Gdyby nikt nie miał mieć brzuszka, to by go w atlasie anatomii nie było wcale
najlepszą dietą jest dziecięca fantazja, wygibasy, frisbie z psem, albo- a co mi tam- granie dmuchaną piłką na basenie. No i koniec z makaronem, który wprost uwielbiam
I pizzą, ech, no ale co zrobić, wiosenne słonko "terroryzuje", marsz do parku
!
ilonka
Wiek:22
Miasto:warszawa
Ilość postów:25
No więc próbowałam i muszę przyznać że ciężko się skacze przy sprzątaniu :DD Dieta- narazie wygląda tak, że czekam aż dziesięc nóżek kurczaka wyciągnę z piekarnika, smaże pieczarki i gotuje ziemniaki, wypilam litr soku z marchwi i zjadlam kilka cukierków, tak wygląda moja dieta. Acha do kurczaka obowiązkowo musi być piwo z sokiem więc w ogóle porażka.
A co do dzieciecej fantzji- kupilam jakies specjalne hulahop: wielgasne z takimi kulkami od wewnatrz- ponoc dobrze masuje jelita i skonczylo sie na tym ze zakrecilam 8 razy i jestem cala w siniakach :DDD
Ech, latwiej jest narzekac i stekac i szukac zrozumienia niz wziac sie za siebie porzadnie. To co, nadal brak chetnego na wspolne odchudzanie?!