Wyszukiwarka
Wyszukiwanie zaawansowane[ R E K L A M A ]
Forum
ilonka
Wiek:22
Miasto:warszawa
Ilość postów:25
Post ten zdecydowałam się umieścić po wpisie Zakręconej Tusi na Blogu (http
/www.sluchowisko.net/blog/ZakreconaTusia/60/Napisalam-to-co-mysle/) Miałam zajęcia na UW - lektorat z migowego i cieszyłam się, że mogę się go uczyć i w razie czego umieć porozumieć się z nie(do)słyszącymi. Mowili nam wtedy chwilę o różnicy SJM/PJM ale nie wydawało mi się to istotne, dla mnie ważne było to, że się uczę języka, który pozwoli mi na kontakt z ludźmi, którzy są słabosłyszącymi. Tymczasem okazało się że jest to PROBLEM i co więcej nie tyle dla mnie ile dla nie(do)słyszących właśnie- dlaczego tak jest? Dlaczego jak chce się pomóc, burzyć bariery, to spotyka się to z takim negatywnym komentarzem, niechęcią ze strony słabosłyszących? Dlaczego często się o tym mówi i nie jest to tylko mmoje mylne wrażenie, a szkoda. Dlaczego na onsi jest mnóstwo takich postów, gdzie rozpoczyna się jakąś niepotrzebną nagonkę na słyszących, którzy się uczą, mają pytania o różnice?Czy jest to potrzebne?Czy ni(do)słyszącym zależy na kontakcie z innymi, czy wolą być zamknięci w swoim środowisku i niedopuścić nikogo słyszącego, który chce się w nim znaleźć? NIECH MI KTOS TO WYTŁUMACZY PROSZĘ!
(