Wyszukiwarka
Wyszukiwanie zaawansowane[ R E K L A M A ]
Forum
macius1
Wiek:28
Miasto:Siemiatycze
Ilość postów:7
Konkluzja.
Janek zaprosił swoja mamę na obiad. W mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanie, razem z koleżanką Justyną. Kiedy matka Janka odwiedziła go, zauważyła, ze współlokatorka syna jest wyjątkowo atrakcyjną dziewczyną. Matka, jak to matka, zaczęła zastanawiać się, czy abyz tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy.
Kiedy wiec byli sam na sam, Janek oznajmił: - Domyślam się, o czym myślisz, ale zapewniam cię, ze ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna stwierdziła, ze w ich wynajętym mieszkaniu brakuje cukiernicy. Zwróciła się, więc do Janka:
- Nie chce nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoja matka nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
- "Droga Mamo, nie twierdzę, ze wzięłaś pamiątkową cukiernice Justyny...nie twierdze tez, ze jej nie wzięłaś. Faktem jednak jest to, ze od czasu Twojej wizyty u nas nie możemy jej znaleźć."
Kilka dni później otrzymał odpowiedz:
-"Drogi Synku, nie twierdze, ze sypiasz z Justyna... nie twierdze również, ze z nią nie sypiasz. Faktem jednak jest to, ze gdyby Justyna spala we własnym łóżku, juz dawno by ja znalazła. Buziaczki, Mama".
P.S.moze kmuś się przyda morał tej historii 