Ciąg dalszy moich przemyśleń!
10 komentarzyPewnie każdy z Was spotkał się kiedyś z opinią publiczną. Każdy spotkał się z tym, jak niewedukowane społeczeństwo potrafi zranić nasze uczucia.
Kiedy słyszy się jak ktoś powie coś obrazliwego, raniącego nasze lub czyjeś uczucia ma się ochotę całe społeczeństwo zapoznać z problem od innej strony. Jeśli chodzi o mnie, teraz spotykam się raczej z pozytywną lub ciekawską reakcją na moje "kalectwo" . Teraz ludzie powoli zaczynają się uczyć, że ludzie w pewnym sensie inni nie są potworami i radzą sobie całkiem nieźle w życiu.
Okej. Ale co to są aparaty w porównaniu do np. wózka, porażeń, których przecież nie da się tak łatwo ukryć?Ale w środku to są przecież bardzo mądrzy, wrażliwi ludzie. Sama doświadczyłam tego na własnej skórze, może kiedyś szerzej opiszę.
A co z tymi, którzy cierpią na zaburzenia psychiczne? Obawiam się, że oni spośród wszystkich grup ludzi "odmiennych" są w najgorszej sytuacji. Przecież nikt nie chce mieć etykietki wariata. Ale czy ktoś się zastanawiał dlaczego ktoś cierpi na zaburzenia psychiczne? Co czuje rodzina osoby pokrzywdzonej, jeśli się źle wypowiada na temat zainteresowanego?
Sama byłam świadkiem takiej sytuacji, kiedy to poznałam tą sytuację pierwsze od strony rodziny chorego a później słyszałam opinię. Zagotowała się we mnie krew.
Zanim coś powiemy, dowiedzmy się dobrze na dany temat, później się wypowiadajmy. Zresztą, to nie nam jest dane osądzać. Przecież nie lubimy być krzywdzeni, ani krzywdzić innych. A słowem często nawet nieświadomie właśnie to robimy: (
Ludzie są zabiegani i nie troszczą się o uczucia innych.
To wina marketingu pieniądza i rzeczy które musimy (!?) posiadać.
Po co nam to?
Pomyślcie sobie, bez ilu rzeczy, które posiadamy moglibyśmy żyć?
... no właśnie. Znajdzie się sporo takich rzeczy, ale problem jest tu, kiedy zaczynamy wyliczać - przy niektórych przedmiotach pojawia się wahanie.
"Przyjdzie czas na nas też, gotujmy gotujmy się!" (K.Nosowska - Grand Prix).
O sobie.
Nick siymia ... hehe nikt go na całym świecie nie podrobi. Jak gdzieś znajdziecie taki nick, to możecie być pewni że to jestem ja : )
włoskie słowo schimmia - oznacza małpę i jej wymowa brzmi jak mój nick: ) (jak byłam mała, moim marzeniem było posiadanie małpki;) )
Pozdrawiam i miłej lektury!
P. >> siymia.blog.interia.pl <<
/vgcgdfhbhkbw.com/]vgcgdfhbhkbw[/url], [link=http