po prostu, moj dzien.
18 czerwca 2008
7 komentarzy
7 komentarzy
pożegnałam się z uczelnią, jeszcze tylko pozapinać niektóre sprawy, ponosic indeks, dopytac o poprawki i koniec tego złego czy dobrego.Trochę niesprawiedliwości, trochę na tym gorzej wyszłam, ale juz nie mam ochoty na wykłócanie się. Jeśli nie rozumieją, to trudno, ja będę taka jaka jetsem, wymagam od siebie tyle, ile trzeba. Może mało, może trzeb aczasami więcej. Ale mi z tym dobrze, nie będę, moi drodzy się zmieniać i bog wie co robic. Moje zycie i moje zabawki.
Byłam w lesie, szyszek nazbierałam, niczym kamyki i muszelki z plazy. Na kazdy tydzien inna. Nowe eksponaty n apółce wspomnien i nadziei.
k.
/viljxykknobf.com/]viljxykknobf[/url], [link=http