o jakimś przepływie
5 komentarzy
mijają dni, robi się ciekawiej, jakieś niestworzone rzeczy na swój temat wysłuchuje od byłego, od mamy, od wspólnych znajomych. Próbuję się od tego odciąć, nie słuchać. wyjechałam w ten weekend na wieś. Wchłonęłam w płuca powietrze i dużo dobrej energii. Naładowałam się na następne dni. I jakoś jadę na tym, choć potrzebuję teraz skutecznych afrodyzjaków, by mnie jakoś używiły w innej kwestii...
Taki eliksir, czary-mary, trochę magii, wiosny i testosteronu potrzebuję teraz ;)
I widoków z mola :) moż euda się teraz wyjechac do koleżanki do Spotu. Na jedno piwo i z powrotem :)
Chcę obciąć włosy, zrobić coś nowego, szalonego, zapisać się na nowy kurs - np. tańca, kupić sobie cos ładnego, przejść się na bosaka po ciepłym piasku, a nawet chodniku ;)
k.
/upquaiedukvs.com/]upquaiedukvs[/url], [link=http