Film "Popiełuszko", który wchodzi na ekrany kin w połowie lutego, będzie pierwszym polską produkcją, którą w kinie obejrzą także osoby głuche i niedosłyszące. To dlatego, że oprócz płynących z dialogów głośników film będzie dodatkowo opatrzony napisami.Film "Popiełuszko", który wchodzi na ekrany kin w połowie lutego, będzie pierwszym polską produkcją, którą w kinie obejrzą także osoby głuche i niedosłyszące. To dlatego, że oprócz płynących z dialogów głośników film będzie dodatkowo opatrzony napisami. Producenci przygotowali 20 specjalnych kopii, które umożliwią niepełnosprawnym zrozumienie kwestii wypowiadanych przez bohaterów obrazu.
Problem jest poważny, bo w Polsce mieszka ok. 100 tys. osób niesłyszących i dodatkowe kilkaset tysięcy osób, które niedosłyszą. Do tej pory byliśmy po prostu skazani na filmy zagraniczne, bo tylko one miały napisy - mówi "Polsce" Andrzej Kopeć, prezes zarządu Głównego Związku Głuchych, organizacji, która pomagała w przygotowaniu napisów zrozumiałych dla osób niesłyszących.
Okazuje się, że wyświetlenie listy dialogowej w postaci napisów u dołu ekranu to jeszcze nie wszystko. Pełne przeżycie filmu osobom z wadą słuchu ułatwią specjalne znaczki.
Julita Świercz-Wieczyńska, producentka filmu, zapowiada, że każdy film, który wyprodukuje, będzie opatrzony takimi napisami. - To przecież powinno być oczywiste. Nie rozumiem, dlaczego do tej pory nie było polskich filmów z napisami po polsku - dziwi się. Dodaje, że koszt ich umieszczenia na kopiach jest niewielki. - Zaledwie kilkaset złotych. W skali całego budżetu filmu to jest naprawdę niewiele - zapewnia.
Związek Głuchych zapowiada, że będzie walczył, aby takie rozwiązanie stało się w naszym kraju obowiązującym standardem. Niepełnosprawni przygotowują założenia kampanii informacyjnej skierowanej do polskich producentów. Na ulicach pojawią się billboardy zachęcające do umieszczania na kopiach filmów napisów w ojczystym języku, a w telewizji zostaną pokazane spoty reklamowe. Kampania ruszy już na wiosnę - zapowiada Kopeć.
Pomysł z umieszczaniem napisów na polskich filmach bardzo się podoba wiceministrowi pracy Jarosławowi Dudzie odpowiedzialnemu w rządzie Donalda Tuska za problemy osób niepełnosprawnych.
To znakomity pomysł - mówi wiceminister Duda. Zapowiada też, że w przygotowywanej przez resort pracy ustawie o języku migowym znajdzie się zapis o tym, że wszystkie filmy obowiązkowo będą musiały takie napisy posiadać. Ustawa ma zostać uchwalona do końca roku.
źródło: http://www.polskatimes.pl/fakty/kraj/82308,glusi-widzowie-chca-ogladac-polskie-filmy,id,t.html#material