W Polsce tylko 4% osób z ubytkiem słuchu używa aparaty słuchowe. Tymczasem, im wcześniej sięgniemy po to urządzenie, tym więcej możemy usprawnić- podkreślali specjaliści z zakresu zaburzeń słuchu na konferencji prasowej w Warszawie.
Zorganizowano ją z okazji IV edycji kampanii społecznej „Usłyszeć świat- usłysz wszystkie odcienie dźwięków” oraz I Ogólnopolskiego Tygodnia Walki z Niedosłuchem, który rozpoczął się 7 września 2008 roku.
„Z badań wnika, że około 15 % światowej populacji cierpi na większy lub mniejszy niedosłuch” powiedziała surdopedagog dr Maria Dubczyńska. Szacuje się, że w Polsce od 4 do 6 mln osób ma problemy ze słuchem, z czego co 5 osoba(czyli 1 mln) powinna używać aparatów słuchowych.
Niestety dane wykazują, że w Polsce robi to tylko 4% osób z niedosłuchem. Dla porównania, w Dani odsetek ten wynosi 15%, a w wielkiej Brytanii i Norwegii po 35%.
Według dr Dubczyńskiej, wynika to m.in. z faktu, iż w Polsce kłopoty ze słuchem są ciągle traktowane jako problem wstydliwy. „ W świadomości społecznej ubytek słuchu wiąże się z podeszłym wiekiem Dlatego pacjenci nie chcą się do niego przyznać. Normalnie niedosłuchu nie widać, a sięgając po aparat pokazujemy go”- tłumaczyła dr Dubczyńska. „Jednak, im wcześniej pacjent zdecyduje się na to urządzenie, tym będzie mógł więcej usprawnić. Liczy się nawet miesiąc zwłoki, w czasie którego niedosłuch może się jeszcze pogłębić. Aparat temu zapobiega, dzięki ciągłej stymulacji ośrodków słuchowych w mózgu. Najnowsza technologia pozwala chronić nasze uszy”- podkreśliła dr Dubczyńska.
Również względy estetyczne powinny skłaniać pacjentów do jak najwcześniejszego sięgania po aparaty, bo im mniejszy niedosłuch ty aparaty są mniejsze. Współczesna technika pozwala na produkcję miniaturowych aparatów, tak że ich w ogóle nie widać.
Jak podkreślił prezes Polskiego Związku Głuchych Andrzej Kopeć, samo założenie aparatów jest tylko początkiem żmudnej rehabilitacji, w której udział biorą nie tylko pacjenci i rehabilitanci, ale tez rodzina.
Wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Protetyków Słuchu Leszek Wierzowiecki przypomniał, że refundacja aparatów słuchowych z Narodowego Funduszu Zdrowia przysługuje raz na 5 lat. Są jednak problemy z dofinansowaniem dwóch aparatów(do jednego i drugiego ucha) u osób po 26. roku życia. Rozporządzenie Ministra Zdrowia mówi, że dofinansowanie dwóch aparatów dotyczy tylko osób czynnych zawodowo. W praktyce mogą z nich korzystać również osoby szukające pracy. Niestety, emeryci, renciści i osoby bezrobotne mogą liczyć tylko na dopłatę do jednego urządzania. Według L. Wierzowieciego, obecne trwają prace nad nowym rozporządzeniem, które być może pozwoli zmienić sytuację na lepsze.
Źródło: „Słuch” Kwartalnik Informacyjno- popularno- naukowy dla lekarzy. Nr 4/2008 (66)