Zaburzenie percepcji muzyki, zwane amuzją, jest dosyć powszechne (dotyczyć może od 1 do 5 proc. ludzi), ale wciąż mało znane. Amuzja objawiać się może utratą umiejętności gry na instrumencie, nierozpoznawaniem słyszanych wielokrotnie utworów lub odbieraniem muzyki jako hałasu.
Głuchota melodii
Amuzja (z gr. amousos) jest specyficznym zaburzeniem z kręgu agnozji słuchowych (brak zdolności rozpoznania czy identyfikowania dźwięków mimo nieuszkodzonej drogi słuchowej) odnoszącym się wyłącznie do dysfunkcji w zakresie percepcji, pamięci, produkcji, czytania i pisania muzyki, które nie jest spowodowane uszkodzeniem słuchu ani deficytami intelektualnymi i motorycznymi.
Choroba ta może być wrodzona (congenital amusia) lub nabyta (acquired amusia) na skutek wylewów lub wypadków, których następstwem są uszkodzenia mózgu, zwłaszcza płata skroniowego. W każdym typie "głuchoty melodii" można wyróżnić: amuzję sensoryczną, związaną głównie z utratą słuchu muzycznego, lub amuzję motoryczną, objawiającą się utratą zdolności gry na instrumentach muzycznych.
Muzycznie niewrażliwi
Osoby z amuzją nie są w stanie rozpoznać, zanucić znanej melodii, nie posiadają wrażliwości muzycznej potrzebnej do identyfikowania źle brzmiących nut, często tracą umiejętność gry na instrumentach muzycznych. Posiadają natomiast normalny iloraz inteligencji, często są to osoby wykształcone, przywódcy polityczni. Na amuzję cierpiał noblista w dziedzinie ekonomii Milton Friedman, jak również Che Guevara.
Jednym z tragicznych przypadków ukazujących rozdzielenie neuronalnej kontroli mowy i muzyki jest historia kompozytora Maurycego Ravela (1875-1937), który cierpiał na postępującą zwyrodnieniową chorobę mózgu, prawdopodobnie na pierwotną postępującą afazję (zaburzenia czynności mowy) lub zwyrodnienie korowo-podstawne (trudno to po latach ustalić). Od połowy 1933 roku stopniowo narastała u kompozytora apraksja prawej ręki (zaburzenia planowania ruchu bez niedowładu mięśni), następnie zaczął się skarżyć na niemożność zapisania nutami jakichkolwiek pomysłów muzycznych. Pod koniec tego roku wystąpiły zaburzenia intelektualne uniemożliwiające już prowadzenie orkiestry. Neurochirurg Clovis Vincent podejrzewał guza mózgu lub wodogłowie i w 1937 roku wykonano operację, po której Ravel był w stanie wymówić jedynie kilka słów, a następnie zapadł w śpiączkę i zmarł.
Z korespondencji i relacji pochodzących z lat 1933-35 wynika, że kompozytor normalnie orientował się w czasie i przestrzeni oraz kojarzył rzeczywistość z wyjątkiem jakichkolwiek elementów muzycznych. Zaburzenia mowy wystąpiły zdecydowanie później. Przerwał rozpoczęte w 1929 roku pisanie koncertu G-dur przewidzianego na obie ręce i zaczął pisanie słynnego Koncertu na Lewą Rękę, który skończył i opublikował w 1931 roku. Pierwszym wykonawcą i adresatem dedykacji był jego przyjaciel Paul Wittgenstein, który podczas I wojny światowej stracił prawe ramię. Dalsze problemy zdrowotne Ravela sugerują jednak, że zmiana rodzaju utworu, nad którym pracował, nie była wyłącznie spowodowana chęcią dostarczenia koncertu leworękiemu pianiście. Okres 1929-31 był już fazą przedkliniczną jego choroby, która później, w okresie widocznych dla otoczenia objawów, spowodowała apraksję prawej ręki, amuzję i w końcowej fazie zaburzenia mowy.
Nie słyszeć muzyki
Amuzja dotyka pacjentów w różny sposób. Jedna z opisywanych pacjentek, która ma amuzję nabytą na skutek obustronnego uszkodzenia płatów skroniowych, nie potrafi ani odbierać muzyki, ani przypomnieć sobie żadnej kompozycji, nie potrafi rozróżnić dwóch melodii, ale występują u niej normalne reakcje emocjonalne na słyszaną muzykę - rozróżnia smutne i radosne utwory.
Z kolei cierpiąca na amuzję wrodzoną 60-letnia pacjentka, która nigdy nie "słyszała" muzyki, a pochodziła z bardzo muzykalnej rodziny, w przedszkolu nie rozumiała, co to znaczy "zaśpiewać", a dziś nie potrafi rozróżniać prostych utworów muzycznych, bez problemu potrafi natomiast słyszeć, rozpoznawać, zapamiętywać oraz oceniać mowę i wszystkie inne dźwięki. Co ciekawe, w dzieciństwie potrafiła i lubiła stepować, ale bez akompaniamentu muzycznego, potrafiła również wystukać prosty rytm.
Muzyka jak zgrzyt samochodu
Niektórzy ludzie z amuzją unikają muzyki, ponieważ odbierają ją jako hałas wywołujący stres. "Rzućcie na podłogę w kuchni wszystkie rondle i garnki - oto co słyszę!", "Gdy gra muzyka, słyszę jedynie zgrzyt samochodu" - to wypowiedzi takich osób na temat muzyki.
Inni pacjenci natomiast słuchają muzyki, bo sprawia im to przyjemność. Dotyczy to osób, u których została zachowana zdolność emocjonalnego reagowania na muzykę.
Kiedyś amuzja była postrzegana jako rezultat braku motywacji czy niewłaściwego ćwiczenia. Pierwszy przypadek amuzji został opisany w 1878 roku, ale dopiero od paru lat badania obejmujące to zaburzenie stają się coraz bardziej popularne i przynoszą więcej istotnych informacji.
Najważniejszą badaczką amuzji jest prof. Isabelle Peretz z Uniwersytetu w Montrealu. Wiele osób dowiedziało się o tym zaburzeniu dzięki książce znanego neurologa Olivera Sacksa zatytułowanej "Muzykofilia".
źródło: supermozg.gazeta.pl/
/kofiishfinmb.com/]kofiishfinmb[/url], [link=http