Od hałasu dudni w uszach - Słuchowisko.net

Z badań wynika, że prawie jedna czwarta dzieci w wieku szkolnym ma ubytki w aparacie słuchu. Szko...

Zarejestruj się Zaloguj się

Top menu:



[ R E K L A M A ]


Artykuły

Od hałasu dudni w uszach

Dodano: 08.03.2010 | Autor:
- Odsetek uszkodzeń spowodowanych hałasem ciągle rośnie, szczególnie u młodzieży gimnazjalnej - mówi Małgorzata Latecka z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej we Włocławku. - Odtwarzacze ze słuchawkami wkładanymi bezpośrednio do ucha są najgorszym z możliwych rozwiązań. Dźwięk uderza prosto w przewód słuchu, przy nieodpowiedniej głośności nietrudno o uszkodzenia.

Doprowadzić do uszkodzeń mogą również na pozór niewinne zabawy. - Jedną z takich zabaw wśród dzieci jest klaskanie lub krzyczenie prosto do ucha - dodaje Małgorzata Latecka. - Czasem nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale może to spowodować trwałe ubytki.

Równie niebezpieczny jest hałas na przerwach lekcyjnych. Dyrekcje walczą z problemem na różne sposoby. - Od kilku lat w kalendarzu naszych stałych wydarzeń jest Tydzień Ciszy - mówi Elżbieta Dratwińska, dyrektor SP 10 we Włocławku. - Najpierw przeszkolone nauczycielki prowadzą w klasach prelekcje na temat wpływu hałasu na słuch, a na przerwach dzieci starają się zachowywać cicho. W zamian otrzymują karteczki z uśmiechami. Te, które zbiorą ich najwięcej, otrzymują nagrody.

W SP 12 lekarstwem na krzyki podczas przerw miało być puszczanie uczniom muzyki. - Chodziło o to, aby dzieci się nie przekrzykiwały. Stąd pomysł, by skupić ich uwagę na muzyce - wyjaśnia Grzegorz Malendowicz, dyrektor SP 12. - Pomysł przyniósł efekty, ale tylko w pierwszych dniach. Później dzieci krzyczały jeszcze głośniej, bo chciały przekrzyczeć muzykę. Aby nieco wyeliminować problem, planujemy pogadanki z rodzicami. Wspólnie spróbujemy znaleźć rozwiązanie.

- O szkodliwości hałasu mówi się niewiele, a jest to problem cywilizacyjny, który rodzi także agresję - komentuje Jarosław Hupało, dyrektor ZS Integracyjnych we Włocławku. - Dzieci do siebie krzyczą, również nauczyciele mówią głośniej.

Dlatego specjaliści apelują o czujność. Mówić głośno można z przyzwyczajenia, nie słyszeć nawoływania z drugiego pokoju z powodu lenistwa, ale równie dobrze z powodu problemów ze słuchem. - Jeśli coś nas niepokoi, nie powinniśmy z tym zwlekać, a udać się do poradni na badanie - zachęca Małgorzata Latecka. - Wcześniej sami możemy takie przeprowadzić, szczególnie u starszego dziecka, stosując metodę szeptów. Wystarczy zakryć dziecku jedno ucho i z odległości szeptem wypowiedzieć jakieś słowo, następnie poprosić dziecko, aby je powtórzyło. Jeśli będzie miało z tym trudności, znaczy, że trzeba iść na badanie.

Autor: Ewelina Piotrowska
-źródło: www.nowosci.com.pl




Komentarze


Nasi partnerzy:
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie
zdjecie zdjecie zdjecie zdjecie